Przesyłamy dalej w świat prośbę od wodniaków z Hufca Łódź-Śródmieście:
Witam wszystkich,
Jak zapewne część z was wie w piątek odkryliśmy, że znów ktoś włamał się do szkutni. Tym razem wiedzieli, że mają dużo czasu i na prawdę dobrze wszystko przeszukali. Zginęły praktycznie wszystkie sprawne elektronarzędzia, 3 namioty quechua.
No trochę brakuje słów, ale w tej chwili zamiast rozpamiętywać to, co się stało musimy się skupić na tym, co trzeba zrobić, a zrobić trzeba wiele i szybko. Pięć albo sześć jachtów musi w lipcu popłynąć, Wilma musi zostać skończona.
W związku z tym chciałabym zgłosić się w tym miejscu z nieśmiałym apelem do wszystkich osób które w naszym Szczepie są – aktywnie bądź tylko sercem. Jeśli chcemy dalej pracować potrzebujemy narzędzi, a zakup ich wszystkich jest w tym momencie ponad nasze siły. Jeśli zatem ktoś ma w domu niepotrzebne elektronarzędzia (ale sprawne ) bądź chciałby wesprzeć nas zakupem któregoś z nich, poniżej przedstawiam uproszczoną listę tego bez czego nie damy rady.
– szlifierki oscylacyjne (1-2 sztuki)
– szlifierki kątowe (1-2 sztuki)
– wiertarka
– wyżynarka
To tak na początek, gdyż Amadeusz wie najlepiej chyba i przygotuje listę rzeczy które nam zaginęły. Nie zdziwcie się jeśli zobaczycie tam takie banały jak śrubokręty czy kombinerki – również spora część została skradziona.
To tyle z mojej strony, uciekam myśleć skąd do soboty zorganizować sprzęt do pracy, a jeśli ktoś z was chciałby nas wesprzeć w jakikolwiek sposób bardzo proszę o kontakt – nawet w komentarzu.