15 grudnia roku Pańskiego 2015, kiedy księżyc ledwie co rozpoczął swoją codzienną mozolną pogoń za słońcem, w niepozornym budynku, gdzieś niedaleko majestatycznego gmachu liceum, zapaliło się światło… Nie było to jednak zwykłe światło – wystarczyło się tylko przyjrzeć, a płomienie same opowiadały historię sięgającą 2000 lat, historię jego drogi, historię uśmiechów ludzi spotkanych po drodze, historię Światła z Betlejem. To ono oraz braterska więź spowodowały, że budynek ożył. Nie, oczywiście że nie zaczął się poruszać. Tak robią tylko budynki w bajkach, a ta historia jest przecież prawdziwa… Budynek ożył i wypełniła go radość, gwar i zabawa – to harcerki i harcerze, przedstawiciele namiestnictw, którzy przybyli by świętować Wigilię, wspólnie się bawić, rozmawiać, kolędować i składać sobie życzenia… a to dopiero początek…